W unijnych krajach sąsiadujących oraz przystępujących do Unii stawki akcyzy piwnej są obecnie ponaddwukrotnie niższe od polskiej. Wynoszą one w Niemczech 0,787 euro/hl/oPlato, w Czechach 0,768, Słowacji 0,712. Tymczasem w Polsce akcyza

Interpelacja w sprawie wysokości stawki podatku akcyzowego na piwo

   W unijnych krajach sąsiadujących oraz przystępujących do Unii stawki akcyzy piwnej są obecnie ponaddwukrotnie niższe od polskiej. Wynoszą one w Niemczech 0,787 euro/hl/oPlato, w Czechach 0,768, Słowacji 0,712. Tymczasem w Polsce akcyza równa jest 1,68 euro/hl/oPlato, podczas gdy minimalna stawka akcyzy na piwo określona w Dyrektywie 92/84/EEC wynosi 0,748 euro/hl/oPlato. Zawsze znaczące zróżnicowanie opodatkowania w krajach sąsiadujących skutkuje wzrostem handlu przygranicznego - tzw. importem prywatnym, a w skrajnych przypadkach nawet przemytem, gdy proceder zaczyna się opłacać, narażając kraj o wysokim podatku na straty.    Ekonomiści potwierdzają obawy polskich producentów, iż po otwarciu granic konkurencyjność polskich browarów będzie zagrożona. Należy spodziewać się napływu piwa tańszego niż polskie, pochodzącego z tzw. legalnego importu prywatnego.    W ramach legalnego importu prywatnego na własne potrzeby i własnym transportem zgodnie z tzw. Dyrektywą Horyzontalną 92/12 z 25 lutego 1992 r. obywatel może jednorazowo wwieźć:    - 10 litrów spirytusu,    - 90 litrów wina,    - 110 litrów piwa i    - 20 litrów innych napojów pochodzących z fermentacji.    Jest to prawo korzystania z dobrodziejstw wspólnego rynku i wolności przepływu towarów. Władze unijne dają jasno do zrozumienia, że wolny przepływ towarów ma prowadzić do wyrównywania cen w poszczególnych krajach (zwłaszcza sąsiedzkich).    Próby różnych krajów - np. Szwecji, Wielkiej Brytanii, ograniczania tej swobody poprzez ustawianie własnych limitów - mniejszych od wskazanych w Dyrektywie - zakończyły się interwencją Komisji Europejskiej i groźbą sankcji.    W październiku rzecznik Komisji Europejskiej Jonathan Todd ostro upomniał Szwecję za utrudnianie obywatelom swobodnego przewożenia alkoholu. Od stycznia 2004 r. Szwecja dopuszcza do przywozu limity unijne.    Komisja Europejska wszczęła postępowanie wyjaśniające przeciwko rządom Wielkiej Brytanii i Hiszpanii z powodu ich działań na rzecz ograniczenia swobody przywozu alkoholu nieprzeznaczonego do dalszej odsprzedaży. Jeśli fakty te zostaną potwierdzone - Bruksela skieruje sprawy do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości (informacja z dnia 17 listopada 2003 r.).    Duńczycy obniżyli akcyzę, a ceny alkoholu spadły o ponad 30%.    Finlandia obniża akcyzę na wyroby alkoholowe, m.in. na piwo o 32% od dnia 1 kwietnia 2004 r., gdyż po wejściu Estonii do Unii Europejskiej Finowie będą tam robić tanie zakupy.    W Szwecji na obszarze działania 20 sklepów monopolowych sprzedających alkohol w tzw. systembolaget działa 700 minisklepów-melin, oferując tani alkohol.    Zjawisko przybrało rozmiar zorganizowanego przemytu, kierowcy ciężarówek TIR dostarczają zamówiony towar na parkingi, pod wskazany adres, zaopatrują tzw. firmy rodzinne, które dalej rozprowadzają towar do biur, znajomych kawiarenek i restauracji. Szwedzkie Stowarzyszenie Browarników bije na alarm, apelując: ˝Piwo konsumowane w Szwecji powinno być kupowane w Szwecji˝.    Od 1994 r. upadło wiele browarów, inne są poważnie zagrożone - w dniu 18 listopada browar duńskiego koncernu Carlsberg zlokalizowany w Sztokholmie został zamknięty; jego produkcje przejmie browar w Falkenberg. Trzysta (300) osób traci pracę; powód - zbyt wysokie obciążenia podatkowe, które doprowadziły do zasadniczo rosnącej konsumpcji piwa sprowadzanego w ˝imporcie˝. Przy rynku piwa ponad 6 mln hl rocznie ponad 1,1 mln hl pochodzi z importu prywatnego i przemytu - dane z Centralnego Instytutu Badań Społecznych SoRAD w Szwecji.    Import prywatny w okresie 1994 r. - I połowa 2003 r. wzrósł o 670% przy wzroście legalnej sprzedaży o 1%.    W Polsce po 1 maja 2004 r. na granicy pozostanie tylko kontrola paszportowa. Polacy - podobnie jak Anglicy, Belgowie, Duńczycy czy Szwedzi - będą mogli robić zakupy wyrobów akcyzowych tam, gdzie jest taniej; nie będzie mrówek, zmyślnych schowków pod płaszczem, będziemy wozić towar w skali niemal hurtowej na potrzeby własne, chrzciny, wesela, huczne imieniny.    Jak oceniają doradcy z firmy KPMG, będzie to opłacalne zajęcia. Specjaliści z Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową podkreślają, że ludzie zawsze będą sprawdzać, co i gdzie bardziej się opłaca - a od maja Polacy będą mogli jeździć na zagraniczne zakupy w majestacie prawa.    Efektem tego może być konieczność restrukturyzacji browarów działających w regionach już objętych wysokim bezrobociem.    Gdy tylko o 20% spadnie sprzedaż polskich browarów (znakomita większość naszych browarów zlokalizowana jest wzdłuż południowej i zachodniej granicy) zagrożonych będzie około 11 tysięcy miejsc pracy bezpośrednio i pośrednio związanych z produkcją piwa.    Dlatego z wielką nadzieją przyjęliśmy deklaracje ministra Roberta Kwaśniaka składane w bezpośrednich rozmowach z branżą, a także w prasie (m.in. GW z 26/5/03), w Internecie (3/6/03), w pismach do organizacji i posłów. Zapewnił on, że dostrzega niebezpieczeństwo dla branży i zrobi ˝wszystko, aby polskie piwo było konkurencyjne˝. Zadeklarował, że Minister Finansów skorzysta z delegacji ustawowej do obniżania stawek akcyzy w drodze rozporządzenia.    Także wysocy urzędnicy Departamentu Podatku Akcyzowego w wywiadzie dla PAP (9/6/03) informowali, że resort planuje zmniejszenie akcyzy na piwo. Rozważane były różne warianty korekt - od 25% do 50% obniżki.    Tymczasem w projekcie ustawy akcyzowej nie ma już żadnej wzmianki o obniżce. Stawka 6,86 zł/hl/oPlato zastąpiona została stawką 7,00 zł. Dla polskiej branży piwnej oznacza to znaczny wzrost kosztów, np. w browarach Kasztelan i Bosman wzrost ten wyniesie dla każdego po 210 tys. zł miesięcznie. Kolejny raz logika i właściwie pojęty, szeroko rozumiany interes społeczny oraz branży przegrywa z polityką.    Branża sugerowała, że stawka akcyzy zapewniająca jej konkurencyjność wobec browarów z sąsiednich krajów to 4,80 zł/hl/oPlato.    Starania o obniżenie akcyzy i utrzymanie konkurencyjności polskiego przemysłu piwowarskiego popierają:    - organizacje pracodawców,    - partnerzy społeczni z Trójstronnej Komisji ds. Społeczno-Gospodarczych,    - władze samorządowe,    - pracownicze związki zawodowe zarówno branżowe, NSZZ Solidarność, jak i OPZZ,    interweniując u Premiera, Ministra Finansów i Marszałka Sejmu.    Przemysł piwny - choć obecnie jego sytuacja jest stabilna i wnosi do budżetu coraz więcej pieniędzy z akcyzy i VAT-u - po wejściu do Unii przegra cenowo z piwem z Czech, Niemiec czy Słowacji. Według szefa Związku Czeskich Browarników Jana Veselego głównym celem ekspansji browarów czeskich stanie się Polska. Duże nadzieje w polskim imporcie prywatnym pokłada browar Radegast, jeden z pięciu wielkich producentów niedrogiego piwa w Czechach.    Doprowadzenie do wyrównania poziomu podatku akcyzowego w Polsce do poziomu krajów ościennych jest jedyną skuteczną metodą zapewnienia konkurencyjności branży oraz sposobem na uniknięcie bolesnych skutków społecznych. Podejmowane przez branżę starania o obniżenie akcyzy w połączeniu z odpowiednią polityką cenową browarów mają na celu jedynie utrzymanie konkurencyjności i obronę polskiego przemysłu przed napływem tańszego piwa z krajów sąsiadujących.    Parlament RP w swej logice kalkulacji nie powinien ograniczać się bezwzględnie do dochodów dla budżetu, ale również postrzegać koszty społeczne związane z likwidacją miejsc pracy.    Związek Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego i Stowarzyszenie Małych i Średnich Browarów - jako organizacje zrzeszające około 95% rynku piwa - wyrażają wiarę i przekonanie, że przedstawione argumenty za obniżką akcyzy na piwo w kontekście naszego wejścia do Unii Europejskiej zostaną wzięte pod uwagę.    Zachowania konsumenckie polskiego klienta - podobnie jak jego odpowiednika w Danii, Anglii, Austrii - nie różnią się zasadniczo, wszyscy chętnie korzystają z możliwości zakupu tańszych produktów o porównywalnej - a często wyższej - jakości za niższą cenę.    Dla naszego konsumenta cena jest nawet bardziej decydującym kryterium o zakupie - ze względu na ogólną sytuację ekonomiczną i mniejszą siłę nabywczą posiadanych przez niego środków niż np. przez Duńczyka. Właśnie w Danii 20% konsumowanego piwa pochodziło z importu prywatnego z Niemiec. Teraz rząd duński zdecydował o obniżce podatków.    W związku z powyższym mam na zakończenie dwa pytania do Pana Ministra:    - czy bierze Pan odpowiedzialność za bankructwo przemysłu piwowarskiego w Polsce po 1 maja, kiedy to wstąpimy do Unii Europejskiej, spowodowane niekonkurencyjną stawką akcyzy piwnej w naszym kraju w stosunku do krajów ościennych?    - jeśli tak, to jaką Pan chce otrzymać karę od pracowników i przedsiębiorców przemysłu piwowarskiego za doprowadzenie ich do bankructwa?    Z poważaniem    Poseł Jerzy Pękała    Warszawa, dnia 30 marca 2004 r.





ogłoszenia drobne mp3darmowe Wizytówki Augustów Duck Sauce barbra streisand download e-lady kabiny prysznicowe praca nadarzyn