W licznych wypowiedziach deklarował Pan otwartość swojej polityki personalnej przy obsadzaniu kluczowych stanowisk w administracji państwowej. Otwartość ta miała polegać na obsadzaniu stanowisk nie według klucza politycznego, ale zgodn

Interpelacja w sprawie polityki personalnej rządu na przykładzie Urzędu Zamówień Publicznych

   W licznych wypowiedziach deklarował Pan otwartość swojej polityki personalnej przy obsadzaniu kluczowych stanowisk w administracji państwowej. Otwartość ta miała polegać na obsadzaniu stanowisk nie według klucza politycznego, ale zgodnie z kompetencjami, doświadczeniem i wiedzą kandydatów.    Niestety dotychczasowe fakty przeczą realizowanej przez Pana Premiera polityce personalnej.    Jako przykład podam tylko jeden urząd, a mianowicie Urząd Zamówień Publicznych.    Stosownie do treści ustawy Prawo zamówień publicznych w ciągu 6 miesięcy od dnia wejścia jej w życie:    - miała nastąpić zmiana listy arbitrów,    - powołać miano Radę Zamówień Publicznych,    - Premier miał wybrać w drodze otwartego konkursu nowego Prezesa UZP.    Na podstawie dotychczasowych doświadczeń z realizacji tej ustawy w zakresie tylko wskazanych tematów można z całą pewnością stwierdzić, że jej realizacja przebiegała wyłącznie wg ściśle określonego klucza partyjnego związanego z obecnym układem rządzącym.    To nie przypadek, a fakty potwierdzają tę tezę. Należy bowiem wskazać, że aż około 10% uczestników złożyło odwołania od przebiegu i wyniku postępowania konkursowego w zakresie naboru na listę arbitrów nadzorowanego przez Prezesa UZP Tomasza Czajkowskiego.    Tak wielka skala odwołań z różnych powodów wskazuje, że całe postępowanie związane z tworzeniem nowej listy arbitrów przebiegało wadliwie. Jednakże ta okoliczność, wydaje się, jest całkowicie obojętna dla obecnego rządu. Również przeprowadzone przez Premiera nominacje na członków Rady Zamówień Publicznych odbywały się według ścisłego klucza politycznego bez udziału przedstawicieli opozycyjnych klubów parlamentarnych.    Szczytem zachłanności politycznej był wybór na stanowisko Prezesa UZP.    Samo postępowanie konkursowe miało charakter otwarty, ale tylko w zakresie zgłaszania się kandydatów. Natomiast skład komisji konkursowej wskazywał na powiązanie z obecną władzą. Nikt z opozycji parlamentarnej, wbrew licznym postulatom, nie został dopuszczony do składu komisji konkursowej, co tym samym potwierdza polityczny charakter konkursu.    Należy bowiem wskazać, że działania komisji miały charakter przemyślanych czynności związanych z wspieraniem kandydatów powiązanych z obecnym kierownictwem Urzędu Zamówień Publicznych.    Po pierwsze, stworzono listę warunkową kandydatów, podczas gdy nic takiego nie wynikało z rozporządzenia Prezesa Rady Ministrów z dnia 1 kwietnia 2004 r. w sprawie trybu przeprowadzania konkursu na kandydatów na stanowisko Prezesa Urzędu Zamówień Publicznych, sposobu powoływania komisji konkursowej oraz wymagań wobec jej członków. Po drugie, można domniemywać, że kolejność zaproszeń na drugi etap konkursu wynikała z określonej i przydzielonej z góry punktacji dla przyszłego kandydata.    To nie przypadek sprawił, że pierwsze trzy miejsca ustalone przez komisję konkursową zajęli przedstawiciele obecnego Urzędu Zamówień Publicznych powiązani z układem wspierającym rząd Premiera Marka Belki. Wśród tej trójki znalazł się kandydat dopuszczony warunkowo, czyli taki, którego oferta nie spełniała warunków formalnych na dzień jej złożenia, a tym samym powinna być odrzucona.    Sam wybór na Prezesa UZP Tomasza Czajkowskiego stanowi przykład umacniania się obecnego układu politycznego na kolejne 5 lat, bowiem w mojej ocenie, jak również większości obserwatorów i uczestników konkursu, to nie kryteria merytoryczne decydowały o takim wyborze.    Należy tylko wspomnieć, że obecny Prezes jest odpowiedzialny za wadliwe postępowanie w zakresie naboru na listę arbitrów. To także w minionej kadencji obecnego Prezesa UZP, NIK skierował do organów ścigania zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa z kierownictwa UZP w zakresie gospodarki finansowej. Jednakże jak widać, dokonując wyboru na Prezesa UZP, Pan Premier nie chciał znać zarzutów kierowanych wobec tej osoby ze strony opozycji sejmowej, jak również NIK.    W tej sytuacji proszę o niezwłoczne udzielenie odpowiedzi na następujące pytania:    1. Na jakiej podstawie prawnej komisja konkursowa stworzyła listę warunkową kandydatów na Prezesa UZP?    2. Dlaczego Pan Premier nie poinformował klubów parlamentarnych opozycji o możliwości zgłaszania swoich kandydatów do Rady Zamówień Publicznych?    3. Dlaczego nie umożliwiono powołania do komisji konkursowej wyłaniającej Prezesa UZP kogokolwiek z opozycji parlamentarnej, np. z Komisji Kontroli Państwowej czy też innej?    4. Jakie cechy szczególne przemawiały za tym, że wbrew chociażby tylko wyrywkowo wymienionym zarzutom powierzył Pan stanowisko Prezesa UZP dotychczasowemu Prezesowi?    Proszę o szczegółowe udzielenie odpowiedzi w przedstawionych kwestiach.    Z wyrazami szacunku    Poseł Zdzisław Jankowski    Warszawa, dnia 16 listopada 2004 r.





zasuwy burzowe kawy www.monolith9.2001odyssey.net depilacja lublin Wizytówki Ełk polar slodycze z logoMonety, akcesoria numizmatyczne Sklep numizmatyczny dla Numizmatyka